poniedziałek, 12 sierpnia 2013
Gdy moje miasto kąpie się w deszczu naszych win
czerwonych win
Gdy podłe latarnie świecą po twarzach
nie dając nam spać
Gdy tonę o brzasku w strugach kwaśnych deszczy
wyrzutów sumienia
Ja biegam boso po chodnikach mego miasta
beztrosko
W złotych promieniach rosie pośród traw
znów znajdziesz mnie
Ukryta przed czasem od złowrogich spojrzeń
tańczę samotnie
Roztarte niewyraźne ślady
Na ulicach mego miasta
Rozdarte niewyraźne ślady
Szarej mnie co tak mało znaczy
Gdy magia słów przestaje działać zostaje tylko
błyszczący frazes
Gdy wszystkie dobre pomysły porozrzucał wiatr
na wieczności pogardę
Gdy znów słowotok w mojej głowie strumieniem pytań
uderza do krwi
Ja biegnę żałosnym susłem przez tłumy
by zatrzeć swój ślad
Zostanie po mnie tylko szept
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
