poniedziałek, 29 września 2014

i znów ćmy zniecierpliwione pukają w szyby

29 września
światowy dzień hipochondryka

zaburzenia objawowo-lękowe (typ c)
charakterystyczne dla tej kategorii zaburzeń jest ciągłe zamartwianie się, niepokój i skrytość, a także przygaszenie cierpiących na nie osób

osobowość unikająca (lękliwa)
w odróżnieniu od osobowości schizoidalnej i schizotypowej ludzie z tym zaburzeniem cierpią z powodu braku umiejętności wiązania się z innymi ludźmi i wycofywania się. odwracają się od wszystkiego i wszystkich. bardzo chcieliby tworzyć związki, przeżywać nowe doświadczenia lub uprawiać zawód, który sprawiałby im przyjemność. paraliżuje ich jednak strach. myśl o tym, że mogliby zostać skrytykowani, ośmieszeni lub odrzuceni, jest nieustannie obecna w ich głowach. czują się gorsi, mniej atrakcyjni i kompetentni niż inni.

|

znowu nadszedł ten czas, gdy czuję się wypruta z sił, jak to mówią francuziki - je suis lessivée.
stojąc w ultramegasuperogromnej kolejce wyszłam z siebie i stanęłam obok, spojrzałam na siebie i zrobiło mi się jeszcze gorzej. kłębek obolałych zakończeń nerwowych, pobladły, z sinymi kręgami pod oczami, poprzecinany małymi żyłkami, zawrotami głowy i z ciężkim oddechem. nigdy wcześniej nie miałam takich silnych reakcji na ten ból - są momenty, gdy już czuję tę mdlącą słodycz w ustach i wydaje mi się, że sekundy dzielą mnie od tego, by poczuć chłód posadzki.

na wystawie księgarni zobaczyłam kolejną pokusę (une autre tentation) dla mojego portfela (pour mon portefeuille) - "Muzy Młodej Polski. Życie i świat Marii Zofii i Elizy Pareńskich". to też sprawiło, że zaczęłam roztrząsać, dlaczego tak bardzo upodobałam sobie tę całą młodopolską estetykę. muszę się zastanowić nad tymi wszystkimi barwami, kształtami, postaciami, malarskimi technikami, portretami, dandysami, dekadentami, szalonymi artystami, nieposkromionej wizji twórczej, jednoczesnym poczuciem potęgi i małości, urokiem baśni, ludowych wierzeń, prostymi uczuciami...

wstyd się przyznać, ale sprawdziłam to, co na ten temat uważa ciotka wikipedia. a twierdzi tak:
Świadczyło o tym poczucie ogólnie pojmowanego kryzysu wartości i systemów filozoficznych (o charakterze przyrodniczym i materialistycznym, zastępowanych teraz myślami o charakterze idealistycznym, fantastycznym, irracjonalnym). Ówcześni twórcy uważali, że zachodnia cywilizacja nie ma już człowiekowi nic więcej do zaoferowania, a świat zmierza ku nieuchronnej katastrofie.
Na powszechne nastroje zagrożenia, bezsilności i dekadencką postawę wielu twórców wpłynęło dodatkowo załamanie się machiny kapitalizmu i monarchii, zauważalne w wielu państwach europejskich – do głosu coraz częściej zaczęły dochodzić idee socjalistów. Młodopolanie obawiali się również, że działania władców imperialistycznych państw świata mogą doprowadzić cywilizację na skraj zagłady. Wszystko to sprawiło, że młodopolscy artyści nie ufali – w przeciwieństwie do pokolenia swych ojców spod znaku pozytywizmu – staremu porządkowi świata.
a może właśnie dlatego, że dla współczesnej mnie wcale nie brzmi to obco?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz