piątek, 28 czerwca 2013

Niech to szczęście nie ma końca, proszę

----------------------------------------------------------------------------

Do wąskich zakamarków myśli
przenikamy tak beztrosko
jak przebiegli złodzieje dusz
w czerwcowej słocie nieba

Od dawna rozdarci na kawałki
sklejamy każdy mały fragment
by scalić się na nowo
dotykiem szorstkich dłoni

Pokoje niespokojne
rady niedorajdy
wszystko to wrze
w kotle mojej głowy
bulgocze i pieni się
nieustannie

Szczeliny rzeczywistości
kieszenie podświadomości
kruche zmysły i płynne nadzieje
przenikają się za dnia
by wieczorem na palcach przemknąć
w obojętność


środa, 26 czerwca 2013

Czuję, jakby to był tylko sen, brak konturów, kształtów, zapachów.
Tylko dotyk tak prawdziwy.

piątek, 21 czerwca 2013


"Jesteś śliczna, mądra, miła, dowcipna i interesująca."
Czasami życie bywa więcej niż znośne. Bywa cudowne.



Są dwie opcje: jutro będę pijana szczęściem lub tylko pijana.
Może będzie dobrze?



poniedziałek, 17 czerwca 2013

Dzisiaj zbierałam materiał na najnowszą książkę.
Będzie zatytułowana "Jak przepłakać swoje urodziny".
Od samego rana wszystko było nie tak.
Mogłam pospać normalnie, ale o 6 obudził mnie ból rosnącej opryszczki.
Wyrzuciłam całą blachę muffinek, które były dramatem, potworem zakalca.
Wszyscy mieli mnie w miejscu, w którym trudno o światło.
Nawet tenisówki kupiłam sobie złe, jak ostatnia kaleka.
Wszystko nie tak, zupełnie nie tak.
Duszę się tu jak w jakimś gigantycznym słoiku,
kiszę się i blednę w krakowskim sosie do którego nie pasuję.
Jest źle.


sobota, 15 czerwca 2013


Lista rzeczy do zrobienia:

nie myśleć
nie czuć
schować się
nie wychodzić
dać sobie spokój
przestać robić z siebie kretynkę

Na dzisiaj tyle.


czwartek, 6 czerwca 2013




Nie wiem co się dzieje, za dużo zmian, stoję, a wszystko wokół mnie pędzi, faluje, gwiżdże, turkocze, krzyczy, drży... W sercu nadal przeciąg.


Wałkuję i rozgniatam ciszę
ciepła lepkość rozpływa się po dłoni
cisza to plastyczna masa
gniotę ją w palcach i przylepiam do czoła
niech cisza ogarnie całą mnie
moją duszę serce i ciało



Strzępki mojego krakowskiego bałaganu. Jest dobrze.