Zaczęła się nauka, powrócił lęk i podrapane do bólu ciało. Jestem chyba uczulona na stres, próbuję go z siebie wyrzucić, zedrzeć, ale to chyba nie jest możliwe.
Swoje pierwsze dni na uj opiszę następnym razem, tj. gdy już oczyszczę umysł i spróbuję przedstawić te zdarzenia w zabawny sposób, a nie żałosny i patetyczny, tak dla odmiany. :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz