powtarzająca się reakcja na świat
kurczę
tak sobie myślę że daję się omamić melodiom i skojarzeniom
na początku Beksa Rojka była dla mnie najzupełniej w świecie grafomańska
ale nie wiem czy ku własnemu przerażeniu czy radości
znalazłam tak przemawiające do mnie fragmenty
że słowa jakoś dźwięczą mi w czaszce
dobrze, że akurat te zdania a nie moje własne
czasami wydaje mi się
że zamiast mózgu mam jakąś zamarzniętą glinę
skamielinę czarnych myśli co wrasta w kości
ciąży mi to wszystko
jestem jakąś niezgrabną słonicą w składzie porcelany
(wciąż słyszę
i zasłaniam się
zawinięty w środek z cieniem wokół powiek
strach rozpycha zaciśnięte dłonie)
przy tuzinach oczu dłoni i stóp
gdy nie chcę płakać
mazgaić się i być beksą
pokazywać jak jestem słaba i krucha
wbijam paznokcie w skórę
aż do granic rozsądku i bólu
lub
z użyciem przyrządów naukowych
to taka metoda na karę po studencku
na wszystkich szerokościach i długościach dłoni
wbijam ostrze długopisu
serdecznie polecam
niedoszłym a tchórzliwym
ludziom o nieśmiałych skłonnościach
o zabarwieniu destrukcyjnym
(to nie są wiersze, po prostu tak jest mi łatwiej zapisywać myśli - byle szybko, byle nie uciekły)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz