czwartek, 18 kwietnia 2013


Niektórzy kolekcjonują znaczki, inni pocztówki. Ja kolekcjonuję blizny i cierpienie, to niezbyt rozsądne.
Miałam ostatnio dziwne sytuacje, widziałam wielu starszych ludzi, którzy wzbudzili we mnie ogromny smutek - swoją bezradnością, bezsilnością, utratą młodości na zawsze, jedynie ich spojrzenie ma w sobie jeszcze małe iskry dawnej świetności. Zwiotczałe, poorane zmarszczkami ciało zdaje się coraz bardziej pochłaniać zamierającą radość życia. Ja tak bardzo boję się starości, boję się dorastania. Wszystko co nieznane wzbudza we mnie strach, a dorastanie to pułapka, nie chcę stracić resztek dziecięcej naiwności które nadal w sobie noszę.

w środku mnie
rozrasta się drzewo
gałęzie ciasno
przylegają do moich żył
korzenie
krew moją piją
brunatnieją
zaschłe usta moje
w środku mnie
panoszy się głód
jak żołnierz pośród zdobytego miasta
dzień jest biały
jak rozżarzona krew
bez horyzontu
na którym
mogłabym postawić moją miłość
powiedzieć
żyj

Halina Poświatowska











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz