Krwawica dnia poprzedniego - filmik promujący festiwal Jazz Juniors.
Mój kręgosłup już skonał, w zasadzie prawdopodobnie nie mam już kręgosłupa (ale mam nadzieję, że moralny jeszcze został, choć pewnie marne ostatki), oczy wypalił ekran monitora, a głowa pękła na drobne kawałki. Ale ile radości, ile satysfakcji!
Dziś wieczorem jedziemy na festiwal do wielkopolski, co za piękne zakończenie wakacji - po raz pierwszy od dłuższego czasu jestem tak podekscytowana, że mam ochotę skakać po ścianach i suficie!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz