wtorek, 30 lipca 2013

42

42 to ładna liczba. Czterdzieści dwa. Cztery dzielone na dwa daje dwa. Dwa plus dwa daje cztery. Dwa razy dwa daje cztery. Dwa do potęgi drugiej daje cztery. Lubię liczby.

42 znaczące dla mnie "obrazki":





Jeden z moich ulubionych rysunków, tak bardzo trafny!


Niezawodny Woody! (Widzieliście ostatni dokument o nim, jego karierze i życiu prywatnym? Polecam!)


Wszystko idealnie


Wymarzone wakacje




Boję się tego, czym ja nakarmiłam swój umysł...




Tworzę swój własny!






Kocham Bridget Jones.



Często powtarzam to sobie w myślach.


Zawsze chciałam to zrobić!





Marzę o samotni gdzieś daleko stąd, z dala od wszystkiego i wszystkich.


Tak czasem się czuję.



Zdecydowanie mój ulubiony!



To, czego szukam w fotografii.


Czyste piękno



Tak bardzo prawdziwe!




Hemingway w "O północy w Paryżu" jest przecudowny!



Ubóstwiam zdjęcia Kuby Dąbrowskiego.





Piękne i czyste!



Mam nadzieję, że choć trochę odpokutowałam swoją nieobecność, uściski!



myślośmietnik

Zaraz powstanie tu mały śmietnik myśli - zostaną jedynie wyrzutki podświadomości. Nic dziwnego, mam prawdziwą duszę bałaganiary.

Ostatnio, gdy nie mam gdzie zapisać tłoczących się zdań pod kapeluszem mojej głowy, zostają wklepane do telefonu, chociaż to niezbyt poetyckie ( a pozory artysty chciałby zachować każdy z nas). Moje telefoniczne "przemyślenia" o wszystkim i o niczym.

Bo ja jestem boginią
w równoległym wszechświecie
wprost na górze śmieci
za puszką tuńczyka w oleju
tu jest moje miejsce
w krainie bieli zębów i gładkich ud

Będę owocem 
w koszyku twoich ramion
ty zastąpisz moją pestkę
od dawno już pustą i nieczułą
wiklinowym splotem
oderwij od gałęzi
mnie i moje liście
co pęcznieją na barkach
zbyt słabych
by choć raz w życiu
prócz złośliwej grawitacji
poniósł mnie rześki wiatr
ku wolności

Jak to mówią - dawno i nieprawda - będąc w stanie nadziei na pogodną przyszłość usłyszałam zdanie, które ubawiło mnie swoim ukrytym "drugim dnem".

Zaczyna mżyć
Zaczynam żyć

Tak niewiele znaczy czasem tak wiele ( tekst pt. Paulo Coleho i jego mądrości).

piątek, 19 lipca 2013


nic nie napiszę, bo będzie to pretensjonalne, głupie i naiwne
ale będąc tam, w ukrytych ogrodach
pomyślałam, że można tam usłyszeć szept Boga
przez szelest liści i szum wiatru