Opanowanie wobec niepokoju
Kim jestem teraz, kim byłam kilka miesięcy temu; czy tak wiele się zmieniło? Zatrzymana rozwijająca się obsesja na punkcie cyferek, głosy uwięzione we wnętrzu obolałej głowy, spuchnięte powieki i rozdrapane rany. Nie wiem tylko czy pozbyłam się wszystkich strachów na zawsze, czy jedynie je uciszyłam tak, by za jakiś czas wróciły z jeszcze większym impetem.
Dziwnie jest o tym mówić. Wam, którzy mogą mnie kiedyś spotkać i wyśmiać. Jednak, zupełnie nie wiem dlaczego, czuję się bezpieczna i ufam każdej osobie, która przegląda te zapiski. Zbieracie strzępki mojej porozrywanej duszy.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz