środa, 10 lipca 2013


Dobrze wyjść z domu za dnia i zobaczyć magię małych rzeczy. Dziwne te krakowskie nastroje, dużo w tym wszystkim polityki, goryczy i żalu. Jednak jedno pozostaje niezmienne - Kraków nadal inspiruje i zachwyca szczegółami niewidocznymi dla ludzi żyjących w biegu. A to lubię najbardziej. Oddychać swoim własnym rytmem, nikt mnie nie goni i nie mówi jak mam żyć. To jest to.


+ moje małe fascynacje

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz