to tak cholernie frustrujące gdy cały czas musisz obchodzić się smakiem
mam smak na życie, na nowe kształty, kolory, dźwięki, tekstury, słowa, a nawet do cholery i twarze
a tu tylko bieganie bez celu, wyścig szczurów z pietruszką jako najwyższą nagrodą
przepraszam, w moim działaniu jest cel, muszę wywiązywać się z tego, w co się wpakowałam
bo źle rozumiany honor i kompletny brak życiowej odwagi grubym sznurem przywiązały mnie do tego wszystkiego, a ja nie umiem się wyplątać
czuję się tak cholernie, boleśnie bezradna
jakby ktoś odebrał mi mnie samą
odciął ręce, nogi i głowę
zostawił tylko rozsądek i to w jego najgłupszym wydaniu
to tak jakbym miała w plecach wielki klucz wprawiający do działania
szkoda tylko, że bezmyślnego i mechanicznego
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz