wtorek, 7 października 2014

tak było (elegansio, w rzeczy samej) :



jeżeli ktoś byłby zainteresowany tym, co uważam na temat uczenia się, jego warunków, najbardziej efektywnych godzin na naukę itepe - odradzam i z ręką na sercu nie polecam samej siebie.

za to jeśli ktoś chciałby się dowiedzieć jak nie zorganizować sobie dogodnego miejsca pracy, siedzieć w złym świetle (psując sobie oczy, wiem mamo), narobić tak ogromnego bałaganu by ilość rzeczy wokół szanownego pupska uniemożliwiała jego, choć najdelikatniejsze, przesunięcie - serdecznie polecam moje życie jako wspaniały film instruktażowy.

jako gratis zajęcia z:
- przypadkowego zaczepienia się słuchawkami o torbę nieznajomego chłopaka i w efekcie wylądowania gdzieś pod jego pachą
- otrzymywania kar z bibliotekach (wynik z dzisiaj - 6,30zł)
- głośnego i głupkowatego w formie przypominania sobie jak jest marchewka po katalońsku (la pastanaga)


no, to zabieram się do nauki.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz